Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo Spa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 maja 2015

Nowości od BingoSpa

 

Witajcie!

Już od dawna chodził mi po głowie zestaw borowinowy od BingoSpa, dlatego nie musiałam się długo zastanawiać jakie produkty trafią do mnie w ramach współpracy z http://www.bingospa.pl/
 


 Oto cała piątka ;)


1. Czekolada z pomarańczą Szampon do pielęgnacji włosów i skóry głowy KLIK!
2. Szampon borowinowy KLIK!


3.Borowinowy nektar z miodem KLIK!
4. Mydełko borowinowe KLIK!
5.  Borowinowy żel pod prysznic KLIK!

Już niebawem dowiecie się co o nich myślę  ;) A już teraz... czekam na Wasze doświadczenia z czekoladą i borowiną od Bingo Spa ;)

wtorek, 25 marca 2014

Recenzje miniproduktów od Bingo Spa

O Bingo Spa czytałyście na moim blogu już wiele razy. Nie ukrywam ,że najbardziej chyba polubiłam masło mandarynkowe , które dodaje mi energii ;) 
Dzisiaj przekażę Wam moje spostrzeżenia o kilku produktach w wersji mini. Czasem warto po nie sięgnąć, gdy asortyment sklepu jest spory i ciężko się zdecydować... Tak jest właśnie tym razem.


1.  Koncentrat cynamonowo-kofeinowy z papryką
 Opis producenta TU!

Zapach koncentratu jest bardzo mocno cynamonowy. Jak dla mnie - za mocny, ponieważ podczas samej aplikacji gryzie w oczy. Konsystencja galaretowata, dobrze się rozprowadza. 
Zanim wykonamy zabieg , należy wykonać test skórny, który u mnie wyszedł ok. 
Aplikacja: po nałożeniu preparatu owinęłam uda folią i już po chwili niemal krzyczałam z bólu! Ściągnęłam to z siebie i szybko zmywałam, a potem przez 2 godziny ratowałam się sprayem na oparzenia! To nie było miłe. Nie wiem, czy to działa , ale jak to ma tak piec, to ja dziękuję i nie skorzystam. 
199 zł / 1000 gram
 


2. Kolagen do ciała 
Ciekawy produkt w mało funkcjonalnym opakowaniu. Na podstawie próbki , nie mogłabym opisać go kompleksowo, ale miałam już ten kolagen i opisywałam TU!  Dobrze go wspominam. 


3.  Delikatnie złuszczający krem na noc z kwasami AHA
Opis producenta TU!

 Konsystencja  kremu lekka. Nie bieli podczas nakładania, łatwo się wchłania , a ponadto nie pozostawia na skórze tłustego , ani lepkiego filmu. 
Wydajność jest na wysokim poziomie. Wystarczy malutka ilość ,aby rozprowadzić go na twarzy. 
Zapach bardzo delikatny i przyjemny dla nosa, utrzymuje się.
O działaniu długoterminowym nie mogę Wam jednak nic powiedzieć, gdyż ciężko jest po kilku aplikacjach zauważyć zwężenie porów i redukcję niedoskonałości. Mogę tylko dodać , że skóra po aplikacji jest gładka.
W składzie można zauważyć parafinę, jednak jest ona na 7 miejscu. 
22 zł / 100 gram





4. Serum kolagenowe (uda brzuch pośladki) 
O działaniu ujędrniającym nie można przekonać się tylko na podstawie próbki. Poznałam się z nim bliżej jakiś czas temu i mam dla Was recenzję pełnowartościowego produktu TU!!! ;) 

 

 5. Krem na szyję i dekolt z kolagenem i algami
Opis producenta TU!

Na koniec mam perełkę z tego zestawu...
Nie stosuję specjalnych kremów na szyję i dekolt, dlatego chętnie zapoznałam się z tym maluchem. 
Krem ma bardzo lekką konsystencję, która nie pozostawia na skórze filmu. Zapach, który jest bardzo delikatny, lekko słodki szybko znika, a szkoda.  Po aplikacji skóra stała się bardzo mięciutka. Zaskoczył mnie jednak inna jego właściwość. Pewnego wieczora zamiast na szyję nałożyłam go przez przypadek na twarz. Rano moja skóra byłą w bardzo dobrej kondycji, a naczynka lekko się zmniejszyły. Ciekawe, prawda? 
Wydajność jest zadowalająca. 5g starczyło mi na 4 aplikacje.
Jestem bardzo dobrze nastawiona do tego kremu. Myślę,że coś w nim jest. 
34 zł / 50 gram



Oferta Bingo Spa jest ogromna i cały czas się powiększa , dlatego próbki w tym wypadku to dobra sprawa. 
Ciekawi mnie , czy miałyście te dwa ostatnie kremy ? Jak się u Was spisały?

piątek, 24 stycznia 2014

Przesyłki styczniowe

Nie miałam okazji przedstawić Wam jeszcze moich nabytków kosmetycznych ze stycznia. Nadrabiam ....:)

Zacznę od duuużej przesyłki od Topły , którą otrzymałam na początku nowego roku. Zawartość imponująca. Sami zobaczcie.

1. Ekspresowe serum antycellulitowe
2. Nawilżający żel pod prysznic 

 

3.Płyn micelarny
4.Ujędrniające serum liftingujące

  

5. Łagodzący krem wzmacniający 
6. Krem nawilżający

   

7.Orzeźwiający peeling -maska
8.Odprężający krem-serum do masażu


 Znalazłam też kilka próbek ;)



 W ramach 5 edycji współpracy z blogerami , otrzymałam od Bingo Spa próbki kilku kosmetyków. Wcześniej już miałam okazję przetestować w wersji pełnowymiarowej kolagen do ciała (recenzja) oraz serum kolagenowe brzuch-uda-pośladki (recenzja). O pozostałych napiszę niedługo.



A od  firmy Embryolisse otrzymałam próbkę kremu do twarzy.


To byłoby na tyle... 
Któryś kosmetyk szczególnie się Wam spodobał?

niedziela, 30 czerwca 2013

Serum kolagenowe brzuch-uda-pośladki Bingo Spa -recenzja

Serum kolagenowe brzuch-uda-pośladki to drugi , a za razem ostatni produkt , jaki miałam okazję wypróbować w IV edycji. Testy tego kosmetyku trwały nieco dłużej, ale i obietnice producenta, co do jego działania ,również są długoterminowe. Nie da się przecież zlikwidować cellulitu w tydzień...:) Naiwni tylko wierzą , że jakiś "magiczny" preparat za nie wiadomo ile , wyleczy ich z problemu ówczesnych kobiet, od tak. To nie jest takie proste.
Do rzeczy...

Producent:  Serum kolagenowe BingoSpa zawierające wysokowartościowe, naturalne składniki aktywne skutecznie zmniejszające objawy cellulitu na brzuchu, udach i pośladkach.


Kolagen - regeneruje i przywraca sprężystość wnikając w
 najgłębsze warstwy skóry, wygładza skórę i poprawia jej 
pigmentację,

Masło Shea zawiera naturalne tokoferole i kwasy
 tłuszczowe: palmitynowy, stearynowy, oleinowy, linolowy
  oraz naturalne filtry UV o działaniu zmiękczającym,
 wygładzającym skórę.
 Dzięki właściwościom odbudowy i regeneracji komórek
 lipidowych masło Shea poprawia jej jędrność i 
elastyczność, chroni przed szkodliwym wpływem
 środowiska oraz neutralizuje wolne rodniki, opóźniając
 starzenie się skóry

L-karnityna – wzmacnia spalanie tłuszczów i zapobiega
 ich odkładaniu się. Przyspiesza regenerację skóry.

Zielona herbata - pobudza mikrocyrkulację krwi i limfy,
 ułatwia eliminację toksyn.



Wchłonięte składniki kolagenowego serum BingoSpa 
zmniejszają objawy cellulitu, poprawiają kondycję i koloryt
 skóry, odżywiają, nawilżają i wygładza skórę.

 Moja opinia: 

Konsystencja: bardzo lekka, dlatego serum dosyć szybko się wchłania. No może nie błyskawicznie , ale na pewno nie trzeba z nim walczyć.



Zapach: zachęcający, letni, brzoskwiniowy :)

Działanie:  I tu cały szkopuł , że to kosmetyk z założenia antycellulitowy, a u mnie nic się nie zmieniło w tej kwestii. Sam balsam nic nie zdziała, przekonałam się o tym już wielokrotnie. Cellulit to grubszy problem. Nie potrafię uwierzyć , że kosmetyk sam za mnie spali niechciana tkankę. I tym razem, serum nie spowodowało , że zmieniłam zdanie. 
Z drugiej jednak strony kosmetyk ten zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie-jako balsam głęboko nawilżający. Smarując się nim wieczorem, rano moja skóra nadal była bardzo gładka, nawilżona, napięta i wspaniale pachnąca. Właśnie takich efektów wielokrotnie poszukiwałam w balsamach, ale nie było tak kolorowo, jak mogłoby się zdawać. Na opakowaniach często spotykam treści, które tak napajają optymizmem, że produkt już sam wskakuje do koszyka. Niestety rzeczywistość dopada zbyt szybko... 
Bez diety, ruchu i litrów wody z cytryna/miętą , nie osiągnę rezultatów. Zaczyna to do mnie docierać.

Opakowanie: i tu należy się 100 % pochwał. Widać, że recenzje wielu z nas zostały wzięte do serca. Po testowaniu kolagenu do ciała KLIK! , byłam bardzo ciekawa, czy producent wybrnął z niefortunnego opakowania. I tu miła niespodzianka, bo aplikator z pompką to naprawdę dobre rozwiązanie. Jedno nacisnięcie na jedną część ciała, to u mnie już schemat. Ułatwia mi to pielęgnację mojego ciała. Najważniejsze jest jednak to ,że kosmetyk w środku jest czysty. Nic się tam nie dostanie. Jestem zadowolona z takiego rozwiązania.



Czy poleciłabym serum kolagenowe? Jako kosmetyk antycellulitowy - nie; jako balsam nawilżający - tak.

Cena:  16 zł

Moja ocena:  
balsam antycellulitowy: 2/10
balsam nawilżający : 10/10

Zapraszam do odwiedzenia strony producenta http://www.bingosklep.com/index.php   
 Więcej informacji o serum na : http://www.bingosklep.com/serum-kolagenowe-posladki-brzuch-bingospa-p-224.html




niedziela, 2 czerwca 2013

Masło mandarynkowe – Bingo Spa – recenzja



Masło mandarynkowe – Bingo Spa – recenzja

 

Producent:
Lekkie, extra masło BingoSpa do ciała o urzekającym zapachu soczystych, sycylijskich mandarynek.
Niezwykłe bogactwo odżywczych substancji, witamin i antyutleniaczy zawartych podstawowym składniku którym jest masło kakaowe -  sprawia, że skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i zrelaksowana. Naturalne antyoksydanty chronią skórę przed działaniem wolnych rodników. 

Masło kakaowe jest biozgodne ze skórą, co oznacza, że jest w pełni tolerowane przez skórę i nie powoduje uczuleń.  Wszystkie składniki odżywcze są błyskawicznie wchłaniane.  

Extra masło BingoSpa pielęgnuje skórę, sprawia, że staje się ona jedwabiście gładka i pachnąca. Doskonale ją nawilża, odżywia i wzmacnia warstwę lipidową, chroniąc skórę przed czynnikami atmosferycznymi - mrozem, wiatrem, wilgocią, promieniowaniem UV.

Extra masło BingoSpa to wydobyty z wnętrza owoców, radosny i słodki zapach mandarynek, który zapewnia energię i witalność oraz wprowadza w doskonały nastrój.

Moje spostrzeżenia:

W mojej łazience nie może zabraknąć masła kakaowego. Jestem uzależniona od niego, dlatego skoro nadarzyła się okazja, bardzo chciałam spróbować innej wersji mojego kosmetyku wszechczasów.
O moim pierwszym wrażeniu, bardzo pozytywnym , już Wam pisałam w poście http://blog-dla-kobiet.blogspot.com/2013/05/moja-kolejna-przygoda-z-bingo-spa.html , a teraz kontynuacja.

Kolor: kremowy

Waga: 250 g

Opakowanie: słoiczek

 
 
 


Konsystencja masełka jest dosyć gęsta, czyli wg mnie odpowiednia. Nie sprawia to jednak kłopotów z rozsmarowaniem kosmetyku. Można zapomnieć o wcieraniu białych smug i wcieraniu i wcieraniu… Wszystko dzieje się błyskawicznie. To co zrobiło na mnie wrażenie, to fakt, że po aplikacji nie zostają brązowe plamy na bieliźnie , czy ubraniach, bo spotykałam się z tym wielokrotnie podczas starć z masłem kakaowym. 

Zapach jest wspaniały, soczysty, mandarynkowy. Nie jest jednak zbyt intensywny, tak więc nie wprawia w mdłości. Po zastosowaniu wieczorem , zapach wyczuwalny jest następnego dnia. Mamy teraz wiosnę, tak więc super owocowy zapach jest na miejscu. Dodatkowo jego soczystość dodaje energii do działania.
No i najważniejsze…. Efekty. Skóra bardzo dobrze nawilżona utrzymuje się bardzo długo. Dłużej niż w przypadku balsamów nawilżających. Dodatkowo jest gładka, miękka i milutka w dotyku.
Dalsze opisywanie kosmetyku jest zbędne, bo to trzeba samemu wypróbować. Ja nie widzę wad w masełku mandarynkowym.



Cena jest wg mnie adekwatna do wielkości pakowania: 24 zł.

Moja ocena:10/10


Informacje o masełku znajdziecie:
więcej o bingo Spa na :







wtorek, 9 kwietnia 2013

Peeling błotny BingoSpa z AHA – recenzja



Peeling błotny BingoSpa z AHA – recenzja


Producent:
Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe.
W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne  zwężenie porów skóry.


Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry.

Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa.



Nie zawiera barwników i kompozycji zapachowych

Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling BingoSpa na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.

Uwaga! W czasie stosowania preparatów zawierających kwasy AHA, kwas glikolowy, kwas mlekowy należy bezwzględnie unikać eksponowania skóry na promieniowanie UV - opalanie, solarium.



 


Moja opinia:

Zapach: naturalny, po prostu błotko;
plus dla BingoSpa za ten krok



Konsystencja: jak na peeling-dosyć rzadka. Często używałam go bez uprzedniego przemycia twarzy wodą, bo ładnie rozcierał się i bez tego kroku. 





Efekt: Podczas aplikacji peelingu nie da się nie odczuć ścierających drobinek, które oczyszczają skórę. Nie da się ich również nie zauważyć, bo są czarne...;) Wg mnie ich wielkość jest odpowiednia. Nie są za duże, ani za małe. Nie zauważyłam na mojej twarzy podrażnienia, czy zaczerwienienia, mimo że stosuję produkt bez wcześniejszego nakrapiania wodą. 
Jest jednak coś czego bardzo nie lubię w owym produkcie... spłukiwanie. To dla mnie najgorszy moment. Zaciskam usta, ale i tak gdzieś się osadzi ten błotniaczek. Mam wrażenie jakiegoś łoju, tłuszczu na ustach. Jak zmyje jest już dobrze , ale te kilka sekund wprawia mnie w złość.
Skóra tuż po jest nawilżona, oczyszczona i gładka. Czego więcej oczekiwać od peelingu? Ja jestem zadowolona. Moim cichym celem jest wyeliminowanie otwartych porów, a jakby nie patrzeć to blotko nadaje się do tego znakomicie...;) Wykonuję go mniej więcej raz tygodniowo.  Zauważalna jest poprawa stanu mojej skóry.

Czy powrócę do niego?: tak

Cena : 12 zł

Waga 100g

Moja ocena: 9/10



Jeśli macie ochotę pogłębić swoją wiedzę na temat Bingo Spa to zapraszam Was na ich stronę internetową   http://www.bingosklep.com/peeling-blotny-twarzy-kwasami-owocowymi-bingospa-p-280.html