Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

Hydrożelowe płatki pod oczy - Marion

Producent:
Płatki, które skutecznie spłycają drobne linie i zmarszczki, jednocześnie opóźniając proces powstawania nowych. Dzięki zastosowaniu hydrożelowej technologii, składniki aktywne dostarczane są bezpośrednio do najgłębszych warstw naskórka. Kolagen nadaje skórze odpowiednią jędrność, elastyczność i napięcie. Kwas hialuronowy posiada doskonałe właściwości przeciwzmarszczkowe, nawilżające i rewitalizujące. Ekstrakt z ogórka - odświeża, łagodzi, daje uczucie lekkiego chłodu oraz delikatnie rozjaśnia cerę.


 

Moja opinia:

Opakowanie: Standardowa łatwo rozrywająca się saszetka. Wystarczający opis i  instrukcja na opakowaniu.


Działanie: Płatki mają przyjemną formę. Z jednej strony znajdziemy żel, a  z drugiej przyjemną, miękką i delikatną strukturę. Nie maiłam problemów podczas odklejania plasterków. Dzięki odpowiedniemu kształtowi dobrze przylegały do twarzy , a ich obecność nie wywołała u mnie  dyskomfortu. Pierwsze miłe wrażenie jakie mnie spotkało to  przyjemne chłodzenie. Właśnie tego potrzebuje skóra po ciężkim dniu. Stopniowo uczucie to jednak malało , a szkoda. Po zdjęciu plasterków nie zauważyłam resztek żelu, które należałoby wklepać. Skóra była znacznie bardziej rozjaśniona i nawilżona. Efekt ten był jednak krótkotrwały, dlatego raczej nie sięgnę po nie ponownie.
Produkt nie wywołał u mnie alergii i podrażnień.



Ilość:
2 szt

Cena: 3.5 zł


Płatki znajdziecie na stronie Marion , a dokładnie TU!

Ciekawa jestem co myślicie o takich produktach. Jakie inne płatki możecie mi polecić? A może używałyście właśnie Mariona?

czwartek, 18 września 2014

HydroSilk Jedwab w spray’u ULTRA NAWILŻENIE - moje 3 grosze...


Producent:

Nowa seria została stworzona do włosów suchych, matowych, odwodnionych, podatnych na uszkodzenia.
Lekka formuła, nie obciążająca włosów zawiera kompleks bogaty w humektanty, aloes oraz jedwab, które :
  •  zapewniają włosom optymalne nawilżenie
  •  chronią włosy przed utratą wilgoci
  •  nadają jedwabisty połysk 
  •  pomagają przywrócić włosom zniszczonym zdrowy i piękny wygląd.
Dzięki zastosowaniu  wygodnego rozpylacza, odżywka doskonale rozprowadza się na włosach. Wygładza strukturę włosów, nadając im miękkość i piękny połysk.
Lekka mgiełka zapewnia odpowiednie nawilżenie każdemu kosmykowi

Moja opinia:

Opakowanie: Buteleczki z atomizerem to super sprawa. Łatwość i precyzja aplikacji oraz wysoki stopień higieny. Marion dodał od siebie miłą dla oka grafikę i zgrabną pojemność. 

 
 


Działanie: Jedwab aplikuje się bardzo szybko. Nie ważne czy nasze włosy są od razu po myciu , czy już są suche, wystarczy kilka psiknięć , aby cieszyć się jego działaniem. Osobiście, jedwab służy mi najczęściej do rozczesywania włosów. Nie obciąża ich i nie podrażnia skóry głowy. Ma przyjemny dla nosa zapach, charakterystyczny dla owej linii.
Co do obietnic producenta o ultra nawilżeniu... patrzyłabym na to z przymrużeniem oka. Wygładza i lekko nabłyszcza włosy, ale nie jakichś spektakularnych zmian nie zauważyłam.

Czy wrócę do niego? Raczej nie. Lepiej sprawowały się u mnie błyskawiczne odżywki również od Mariona. Te mogę Wam polecić.Szczególnie tą różową.

 

Pojemność: 130 ml

Cena:ok 7 zł

Moja ocena: 5/10

Jedwab znajdziecie na stronie Marion  , a dokładniej TU!

poniedziałek, 15 września 2014

Bibułki matujące od Mariona - hit , czy pomyłka?



Producent:
Bibułki matujące ściągają nadmiar sebum i potu z twarzy (efekt błyszczenia) sprawiając, że skóra się nie błyszczy i jest matowa przez długi czas. Idealnie nadają się do poprawek makijażu w ciągu dnia, odświeżają makijaż.
  • Usuwają połysk  
  • Nie niszczą makijażu 
  • Trwały efekt matujący

 

Moja opinia:

Opakowanie: Tekturowe opakowanie , które można bez problemu skryć w torebce. Wystarczy niewielka kieszonka , ponieważ bibułki są małych rozmiarów. 

 

Działanie: Sebum wydzielające się z porów skórnych pozostawia na twarzy świecąca się powłokę , która wprawia w spore zakłopotanie posiadaczki cery mieszanej oraz tłustej. Lato jest szczególnie trudnym okresem. Wyższe temperatury nie działają w tym wypadku na korzyść. Czy oznacza to,że w tym okresie nie mamy prawa tworzyć makijaży? Otóż nie! Trzeba się bronić. Kobieta sprytną istotką jest i znalazła sposób. Zamiast ścierać chusteczką misternie tworzony make-up, wystarczy przyłożyć jedna lub kilka bibułek do twarzy i odczekać ,aż sebum wchłonie się. Gotowe! 
Bibułki są bardzo cieniutkie, dlatego ich ingerencja jest znikoma. Efekty widoczne są od razu. 
Jeśli jeszcze jej ich nie znasz , to dużo tracisz. 

 


Cena: ok 7 zł

Moja ocena:10/10


Bibułki znajdziecie na stronie Marion TU!

czwartek, 14 sierpnia 2014

Przyspieszacz opalania - czy to możliwe?


Producent:

Piękna, głęboka opalenizna w krótkim czasie

Skraca czas potrzebny do uzyskania naturalnej, brązowej opalenizny
Intensywnie nawilża skórę
Do stosowania na plaży i w solarium

Wzbogacony aktywnymi składnikami odżywczo-pielęgnacyjnymi

  • masło kakaowe
  • masło shea
  • witamina E
  • prowitamina B5
Nowoczesne i wygodne opakowanie – saszetka o poj. 13 ml

 

Moja opinia:

Opakowanie: Saszetka. Z jednej strony to dobra opcja w podróżny-zajmuje mało miejsca i wystarcza na jednorazowa aplikację , jednak jestem zwolenniczką tubek.

 

Działanie: Przyspieszacz ma formę białego kremu o ślicznym kobiecym zapachu. Doskonale się rozprowadza i wchłania. Bez problemu można zaaplikować go równomiernie.
Po wyjściu na słoneczko , szybko zaczyna działać. Po kilkudziesięciu minutach można zauważyć pierwsze efekty. Powstająca opalenizna jest od razu brązowa ,a na dodatek nic nie boli.   Mam porównanie , ponieważ z lenistwa oszczędziłam sobie pewien skrawek plecków i tylko tam odczuwałam dyskomfort w postaci pieczenia i sporego zaczerwienienia.
Co tu dużo mówić- jestem bardzo zadowolona z działania tego maleństwa. Nawet moje oporne nogi uległy, dlatego  podejrzewam , że to nie będzie nasza ostatnia wspólna przygoda.

 

Pojemność: 13 ml

Cena : 2 zł !

Moja ocena: 9/10


Zapraszam do zapoznania się z tym produktem na stronie Marion TU!

środa, 13 sierpnia 2014

Kuracja proteinowa do włosów REPAIR COMPLEX



Producent:
Kuracja proteinowa przeznaczona do włosów zniszczonych i przesuszonych, wymagających intensywnej odbudowy i wygładzenia. Preparat posiada niskie pH, dzięki czemu zamyka łuski włosów i skutecznie je pielęgnuje.
Dzięki zastosowaniu czepka, składniki aktywne zawarte w odżywce błyskawicznie poprawiają kondycję włosów.
Lekka formuła nieobciążająca włosów składa się z kombinacji starannie wyselekcjonowanych składników: protein mlecznych i pszenicznych, keratyny oraz kolagenu. Dzięki odżywce włosy stają się zregenerowane, gładkie i odpowiednio nawilżone, przez co są podatne na układanie.
Odżywka intensywnie regeneruje włosy, bez ich obciążania.
20 ml
Saszetka wystarcza na 2-3 użycia
Czepek gratis
Do każdej saszetki dołączony jest czepek, dzięki któremu składniki aktywne zawarte w odżywce błyskawicznie poprawiają kondycję włosów.

 

Moja opinia:

Opakowanie: Saszetka z możliwością wielokrotnego zamknięcia. Proste ,ale jakże praktyczne rozwiązanie.

Działanie: Kuracja proteinowa, jak dla mnie, to po prostu odżywka do włosów. Konsystencje ma typową , lekko rzadkawą i biały kolor. Dobrze rozprowadza się po umytych uprzednio włosach. Producent proponuje ,aby saszetkę wykorzystać na 2-3 razy,jednak ja zaaplikowałam całą za jednym podejściem. Myślę ,że była to dobra decyzja. Osoby z krótszymi włosami zapewne skorzystają z rady na opakowaniu.
Ciekawym dodatkiem do kuracji jest czepek. Ułatwia proces 10-minutowego oczekiwania z produktem na włosach. 
Produkt należy dokładnie zmyć ,a następnie rozczesać włosy. Obie te czynności poszły mi bardzo sprawnie, a w efekcie mogłam cieszyć się miękkimi i pięknie pachnącymi do następnego mycia włosami. Na dodatek nie było śladu po puszących się kosmykach. 
Prosto, szybko i tanio.






Pojemność: 20 ml

Cena: 2,7 zł

Moja ocena: 8,5/10


Kurację znajdziecie na stronie Marion KLIK!!!

Znacie?

wtorek, 12 sierpnia 2014

Chusteczka samoopalająca od Mariona - hit ,czy kit?


 Na opakowaniu przeczytasz:



Moja opinia:
Chusteczka znajduje się w saszetce przypominającej typową oprawę większości maseczek. Dobrze się rozrywa. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne przed użyciem informacje.

Chusteczka jest wilgotna za sprawą samoopalacza ,który ma specyficzny zalatujący chemią zapach. Po przetarciu nią nogi ,nie zauważyłam żadnej różnicy. Dopiero po około 2 godzinach zauważyłam ,że ten produkt jednak działa. Szkoda tylko ,że piękna brązowa opalenizna pojawiła się tylko w miejscu gdzie zaczęłam przecierać nią nogę... Nie zauważyłam smug i plam. Cieszę się ogromnie, że nie pokusiłam się o aplikację tego produktu na twarzy. Nie wiadomo jak skończyłaby się ta historia.
To moja pierwsza przygoda z samoopalaczem w formie chusteczki, jednak wiem że raczej ostatnia.



Moja opinia: 1,5/10

A Wy używacie chusteczek tego typu?

W poszukiwaniu tego produktu udacie się na stronę Marion TU!

piątek, 12 października 2012

Marion plyn utrwalający fryzurę-recenzja

Płyn utrwalający fryzurę

 



Kilka słów od producenta:

Długotrwały efekt, Lśniący wygląd, Zwiększona objętość

Płyn extra mocno utrwalający każdą fryzurę. Wzbogacony filtrem UV, który chroni włosy przed wilgocią, wiatrem i słońcem. Nadaje włosom objętości, nie skleja włosów, natychmiastowo i długotrwale utrwala. Profesjonalna formuła i wysoka jakość płynu w spray’u pozwalają cieszyć się wykreowaną fryzurą przez długi czas.

 Moja opinia:

Zapach: bardzo przyjemny, nie ma nic wspólnego z zapachem lakieru do włosów,

Opakowanie:poręczna przezroczysta butelka z aplikatorem, pojemność 150 ml






Działanie: moja fryzura nie była znowu jakaś wymagająca, ale jak już wspominałam we wcześniejszych postach moich włosów nie daje się tak łatwo utrwalić. Fryzurę popsikałam płynem zgodnie z zaleceniami producenta. Tak z 30 cm odległości. Zapach płynu nie przytykał mnie ,więc pierwsze wrażenie odniosłam pozytywne. W efekcie płyn utrwala, ale bez jakichś spektakularnych efektów. Jego plusem jest fakt,że następnego dnia nie musimy męczyć się okropnie poplątanymi włosami, jak to zwykle bywa przy tradycyjnych lakierach. Podejrzewam że kobiety z krótkimi włosami mogą być zadowolone.

Cena: 7 zł




Zapraszam do odwiedzenia strony Marion
http://marionkosmetyki.pl/

sobota, 29 września 2012

MARION-Delikatny płyn do demakijażu oczu-recenzja

Delikatny płyn do demakijażu oczu.




Kilka słów od producenta:
Dwufazowy płyn do demakijażu oczu skutecznie usuwa wodoodporny i trwały makijaż, bez pozostawiania na skórze tłustego filmu. Łagodna formuła wzbogacona ekstraktem z rumianku łagodzi delikatną skórę wokół oczu oraz zmniejsza podrażnienia. Zawarta prowitamina B5 doskonale nawilża skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność.



Moja opinia:

Zapach: całkiem przyjemny, niezbyt intensywny

Konsystencja: oleista ciecz, tłusta

Działanie: mój płyn dotarł do mnie w opłakanym stanie. Podczas wysyłki uległ uszkodzeniu i w butelce pozostała 1/3 objętości. Podczas wstrząsania płyn ucieka mi na wszystkie strony, nie to jest jednak najważniejsze. Mimo problemów ciecze szybko łączą się ze sobą, tworząc jasnoniebieską strukturę.
Po przyłożeniu nasączonego wacika i odczekaniu kilku sekund, przekonałam się,że możliwe jest dużej części  makijażu przy jednej aplikacji. Nie było problemu nawet z tuszem. 
Producent zapewnia, że kosmetyk ten jest bardzo delikatny dla oczu i tak właśnie jest. Zero podrażnień i zaczerwienień.
Podobnie jest z nawilżeniem. Moje powieki nie odczuły,że została z nich usunięta warstwa makijażu. Minusem jest jednak to, że na skórze pozostaje tłusty film. 
Zastanawia mnie również fakt, że butelka ma odkręcany korek. To utrudnia proces demakijażu, ponieważ przed użyciem należy pomieszać substancje. Łatwiej byłoby z zamykaną nakrętką.



Płyn do demakijażu oczu Marion przypadł mi do gustu. Po raz pierwszy usunęłam cały makijaż przy jednej aplikacji. 
To mój hit!

Czy wrócę do tego produktu?: TAK TAK TAK

Cena: 5,50zł / 120ml

Moja ocena 9/10 

Zapraszam do odwiedzenia strony Marion

MARION Oczyszczająco-odżywcza maseczka z zieloną glinką w kremowej bazie-recenzja




Kilka słów od producenta:

Oczyszczająco-odżywcza maseczka z zieloną glinką w kremowej bazie

Seria maseczek w kremie sporządzonych na bazie zielonej glinki.

Unikalne połączenie naturalnej glinki i organicznego ekstraktu:

  • Glinka zielona - bogata w makro i mikroelementy, działa antybakteryjne, odżywczo, dostarczając skórze całe bogactwo pierwiastków. Uwalnia pory z zanieczyszczeń i nadmiaru sebum oraz usuwa martwe komórki naskórka sprawiając, że skóra jest gładka, napięta i zdrowo wyglądająca.
  • Organiczny ekstrakt z Hibiskusa - pochodzi z upraw ekologicznych, potwierdzonych certyfikatem Ecocert. Hamuje degradację elastyny, dzięki temu skóra zachowuje właściwy poziom protein oraz elastyczności. Wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. Posiada właściwości łagodzące i zmiękczające skórę.
  • Prowitamina B5 - zapobiega nadmiernemu rogowaceniu naskórka, zapewnia optymalne nawilżenie, koi i łagodzi podrażnienia.
GLINKA W 100 proc. NATURALNA. PRODUKT BEZZAPACHOWY


Moja ocena:

Zapach: brak

Kolor:zielony

Konsystencja: odpowiednia dla maseczki, nie jest za gęsta

Odczucia:Podczas aplikacji i tuż po niej poczułam niezbyt przyjemne wrażenie ciepła na twarzy.
Maseczka szybko wyschła, pozostawiając po sobie bardzo mocne uczucie ściągania. Dzieje się tak, gdyż glinka ma właśnie takie właściwości. Po zalecanym czasie zmylam maseczkę letnia wodą. podchodziłam do tego dwukrotnie. Nie było większych problemów. 

Działanie: mam skórę mieszaną, dlatego miło mnie zaskoczyło zmatowienie problemowych obszarów. Pory zostały zamknięte.To również bardzo dobra nowina. Gorszą strona medalu jest to ,że nie zauważyłam odżywienia.Zabrakło nawilżenia mojej skórze.

Wydajność:na jedną aplikację zużyłam całą zawartość saszetki

 

Maseczka oczyszczająco-odżywcza Marion zyskuje w moich oczach, dzięki temu, że zawiera organiczny ekstrakt z Hibiskusa oraz 100% naturalnej glinki. Skóra po aplikacji jest oczyszczona i doskonale zmatowana.Pory bardzo dobrze zamknięte.

Koszt: 2,5 zł

Moja ocena:9/10

Czy sięgnę po nią jeszcze? Tak

Zapraszam do odwiedzenia strony Marion

MARION Zimne bandaże na ciało-recenzja

Zimne bandaże na ciało MARION




Producent:
Linia Antycellulit to innowacyjne zabiegi do ciała stworzone dla kobiet, które mają problem z nadmiernym nagromadzeniem się tkanki tłuszczowej, cellulitem i rozstępami.  Regularne stosowanie preparatów z lini Antycellulit sprawia, że skóra jest bardziej jędrna, elastyczna i gładka w dotyku.
Formuła produktu oparta została na bandażach nasączonych płynem o działaniu hipotermicznym ( powodujący silne schłodzenie ), poprawiającym napięcie i jędrność skóry. Zawarty w preparacie kompleks antycellulitowy przyspiesza przemianę materii, pobudza redukcję cellulitu oraz proces spalania tkanki tłuszczowej.

 Moja ocena:

Zapach: intensywny zapach ziołowy

Opakowanie: saszetka, która kryje w sobie dwa bandaże. każda z rolek jest intensywnie nasączona substancjami aktywnymi. Długość bandaża:170 cm Szerokość:10 cm


Wrażenia: ja wykorzystałam bandaże na uda. Każde udo okręciłam jedną z rolką. Już po chwili dopadło mnie uczucie mrowienia.Po chwili doszło bardzo intensywne zimno. Już sama nazwa produktu o tym przypomina, tak więc nie zniechęciło mnie to mimo szarugi za oknem. Po 20 minutach zdjęłam produkt i wmasowałam resztki niewchłoniętego kremu. 

Działanie: Nie mogę omówić działania długoterminowego, a takie właśnie zalecane jest przy takim rodzaju kuracji, gdyż wykonałam jednorazową kurację. Mogę jednak nadmienić, iż moja skóra po zdjęciu bandaży była napięta i znacznie bardziej sprężysta. Krążenie znacznie poprawiło się w danej partii , a to przecież bardzo ważne przy zalce z cellulitem. Skóra była znakomicie nawilżona. 

Pomysł zimnych bandaży jest już sam w sobie zagadką. Kuracje antycellulitowe kojarzą się jednak z ciepłem, masażerami i kremami, olejkami,żelami. Jednorazowa kuracja to tylko wierzchołek góry lodowej. Moim zdaniem warto spróbować, ale latem,kiedy zimne bandaże będą przyjemnością. Zimowe wieczory z bandażami zapewne skończyłyby się pod ciepłym kocem, z kubkiem cieplej herbaty. Jesień nie zachęca do zimnych kuracji.

Koszt: 6 zł

Moja ocena: dla jednorazowej kuracji 7/10

Zapraszam do odwiedzenia strony Marion
http://marionkosmetyki.pl/

MARION Spray stylizujący wlosy-recenzja

Spray stylizujący włosy

 

 

Producent:

Laboratorium Marion Kosmetyki, wykorzystując niezwykłe działanie keratyny, stworzyło nową gamę produktów do stylizacji włosów, odpowiadającą specyficznym potrzebom włosów słabych, zniszczonych, suchych i niezdyscyplinowanych.
Profesjonalnie opracowana receptura preparatów KERATIN MIX to połączenie składników ułatwiających stylizację oraz pielęgnujących włosy. Formuła KERATIN MIX zawiera wyjątkową kombinację keratyny, Keratrix™  i creatine, która wykazuje niezwykłe działanie regenerująco-ochronne włosów: uzupełnia niedobór naturalnych składników budujących strukturę włosa, poprawia kondycję i nadaje połysk zniszczonym włosom, zwiększa wytrzymałość, elastyczność i odporność włosów na zerwanie oraz chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, wysoką temperaturą  i uszkodzeniami spowodowanymi zabiegami chemicznymi.
Spray stylizujący włosy- zapewnia łatwe układanie, delikatnie utrwala  i unosi włosy u nasady. Doskonale rozprowadza się na włosach, nie obciążając ich i nie sklejając.

Moja opinia: 

Zapach:bardzo zachęcający.Używając spray'u miałam wrażenie,że jestem w salonie kosmetycznym.Zapach jest bardzo kobiecy.

Rodzaj aplikacji:spray

Kolor: bezbarwna mgiełka

Opakowanie:nieprzezroczysta butelka z aplikatorem.Bardzo ciekawe zamknięcie.

Działanie:na wilgotne jeszcze włosy rozpyliłam preparat, a potem modelowałam szczotką. Włosy nie sklejały się,co jest dla mnie bardzo ważne.Mam ich bardzo dużo,więc nie łatwo je okiełznać.Mimo to z uniesieniem nie było problemu. Lekko usztywnione włosy dodatkowo uzyskały lekki blask. Włosy uniesione były przez 3 godziny. Nie mogę powiedzieć ,że to długo, ale biorąc pod uwagę to,że moje włosy nie poddają się nawet fryzjerowi to całkiem nieźle.


Bardzo przypadł mi do gustu zapach spray'u. Nie przypomina on "zapachu" standardowych lakierów do włosów. 

 Koszt:8 zł za 130 ml

Moja ocena: 8/10

Czy wrócę do niego? Z pewnością TAK

Zapraszam na stronę MARION