wtorek, 12 sierpnia 2014

Chusteczka samoopalająca od Mariona - hit ,czy kit?


 Na opakowaniu przeczytasz:



Moja opinia:
Chusteczka znajduje się w saszetce przypominającej typową oprawę większości maseczek. Dobrze się rozrywa. Na opakowaniu znajdziemy wszystkie potrzebne przed użyciem informacje.

Chusteczka jest wilgotna za sprawą samoopalacza ,który ma specyficzny zalatujący chemią zapach. Po przetarciu nią nogi ,nie zauważyłam żadnej różnicy. Dopiero po około 2 godzinach zauważyłam ,że ten produkt jednak działa. Szkoda tylko ,że piękna brązowa opalenizna pojawiła się tylko w miejscu gdzie zaczęłam przecierać nią nogę... Nie zauważyłam smug i plam. Cieszę się ogromnie, że nie pokusiłam się o aplikację tego produktu na twarzy. Nie wiadomo jak skończyłaby się ta historia.
To moja pierwsza przygoda z samoopalaczem w formie chusteczki, jednak wiem że raczej ostatnia.



Moja opinia: 1,5/10

A Wy używacie chusteczek tego typu?

W poszukiwaniu tego produktu udacie się na stronę Marion TU!