Od producenta:
DLA KOGO?
Dla kobiet, które pragną nadać swoim rzęsom natychmiastowy efekt wyrazistej objętości bez grudek.
DZIAŁANIE
• Połączenie nowoczesnej szczoteczki Ultra – Sonic, która zapewnia równomierne pokrycie tuszem zapobiegając powstawaniu grudek, z legendarną formułą Fast – Glide, pozwala osiągnąć nawet 8 razy większą objętość rzęs.
• Maskara dostępna w dwóch odlotowych odcieniach: czarnym, o głębokim, intensywnym nasyceniu, oraz brązowym – dla kobiet poszukujących wybuchowej objętości w nieco subtelniejszym wydaniu.
EFEKT
Wybuchowa objętość w ekspresowym tempie, pogrubione rzęsy bez grudek.
DLA KOGO?
Dla kobiet, które pragną nadać swoim rzęsom natychmiastowy efekt wyrazistej objętości bez grudek.
DZIAŁANIE
• Połączenie nowoczesnej szczoteczki Ultra – Sonic, która zapewnia równomierne pokrycie tuszem zapobiegając powstawaniu grudek, z legendarną formułą Fast – Glide, pozwala osiągnąć nawet 8 razy większą objętość rzęs.
• Maskara dostępna w dwóch odlotowych odcieniach: czarnym, o głębokim, intensywnym nasyceniu, oraz brązowym – dla kobiet poszukujących wybuchowej objętości w nieco subtelniejszym wydaniu.
EFEKT
Wybuchowa objętość w ekspresowym tempie, pogrubione rzęsy bez grudek.
A co ja o
niej myślę?
The rocket to maskara z pazurem.
Nie można zarzucić jej przeciętności. Czerń jest pierwszorzędna. Wystarczy
jedno pociągnięcie a makijaż nabiera charakteru.
Nie zawiodłam się na trwałości
tuszu. Czarne pozostaje czarne… tam gdzie ten efekt jest pożądany. Nic się nie
marze, nie zostawia śladów – jest schludnie,
wyraziście i drapieżnie. Tusz szybko zasycha. Jedyna rzecz na której się
zawiodłam w trakcie tych testów to mój płyn do demakijażu.
Pogrubienie – czy
ośmiokrotne? Hmm… podejrzewam ,że jest to możliwe, ale ja aż na tyle sobie nie
pozwoliłam. W zupełności wystarczył mi efekt, który otrzymywałam po 2 lub 3
pociągnięciach. Moje rzęsy uległy metamorfozie… stały się doskonale rozdzielone, uniesione i podkreślone. Muszę jednak dodać ,że ten wspaniały efekt
uzupełniony został o pogrubienie,
któremu nie towarzyszyły grudki – podejrzewam ,że wiele kobiet ma dylemat
wybierając tusz w sklepie, czy tym razem zdecydować się na objętość i tolerować
„kluchy” , czy zdecydować się tylko na perfekcyjne rozdzielenie? Ja poczułam ulgę parząc w lustro, bo mam to
co chciałam.

Szczoteczka
– bardzo
zgrabna… pierwszy raz taki kształt wpadł mi w ręce. Nie zastanawiałam się dwa razy, bo przecież
nowości są po to, aby się z nimi zmierzyć.

Podoba mi się efekt , który osiągnęłam dzięki tuszowi The rocket, uważam,
że podkreśla mój zdecydowany charakter i jakże wybuchowy temperament. Nie ma
obaw, to nie jest tusz, tylko dla nastolatek , których nic nie ogranicza-efekt
jaki się otrzyma zależy od ilości pociągnięć szczoteczką, dlatego jeszcze
bardziej go polubiłam.

Pojemność: około 10 ml
Cena : około 25 zł
Czy wrócę do
niego?: Tak