Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soraya. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 lipca 2014

Upominki ze spotkania blogerek w Warszawie 21.06.2014

 Jak się spodziewacie dzisiaj pokażę Wam co przywiozłam ze spotkania organizowanego przez Olę z bloga hidiamond.blogspot.com


Upominki można było otrzymać w ramach losów, z których pieniążki zostały przekazane Stasiowi ;) Ciesze się,że mogłam uczestniczyć w spotkaniu nastawionym na pomoc drugiemu człowiekowi. 



Wielkie owacje należą się firmom , które zechciały przekazać swoje produkty na ten szczytny cel. A było ich naprawdę wiele.


A oto moje szczęśliwe losy:







 http://soraya.pl/



 http://www.yves-rocher.pl/










Pozostaje mi tylko kremować się, malować i tonizować ;)

Co możecie mi polecić na dobry początek?

Pozdrawiam Was gorąco ;)

piątek, 11 kwietnia 2014

Soraya Make up HD - kryjący i wodoodporny? Moje odczucia

 Na dobry początek weekendu przychodzę do Was z recenzją podkładu od firmy Soraya. Producent wiele obiecuje... jak to wyszło w praniu u mnie?


Producent:
Make-up kryjący łączący zaawansowane efekty optyczne, uzyskane dzięki formule HD oraz doskonałe własności pielęgnacyjne.
Specjalnie dobrana formuła zapewnia aksamitną gładkość naskórka, doskonałe pokrycie niedoskonałości i poprawę kolorytu cery.
Wyjątkowy pigment typu OPTICAL REFLECTION gwarantuje:
  • HD EFFECT – perfekcyjny wygląd z bliska, na zdjęciu, czy przed kamerą
  • SELF ADAPT EFFECT – dopasowanie do naturalnego odcienia cery
  • SOFT FOCUS EFFECT – rozmycie, dzięki któremu make-up nie uwydatnia zmarszczek i zagłębień skóry
Dostępne odcienie: 01 beż, 02 naturalny, 03 opalony.
 

Moja opinia: 

Kolor:01 Beż. Zbyt ciemny jak na No1.

Opakowanie: Spłaszczona tuba z zamknięciem na dole typu klik. Nie da się ukryć,że pompki w przypadku podkładów są najwygodniejsze, ale to rozwiązanie bije o głowę tak popularne zakręcane tubki. Szata graficzna w nowoczesnym stylu. Najważniejsze informacje przedstawione są na froncie opakowania.


 

 
 

Efekt: Wybór odcieni nie zachwyca-mój beż jest najjaśniejszy.
Pomarańczowe tony nie są mi wskazane , dlatego w zimę nie sięgałam po niego zbyt często. Może kiedy moja buźka nabierze kolorów będzie lepiej. 

Kryje  dobrze, ale bez korektora nie obyło się. 

Nie podkreśla suchych skórek, pod warunkiem, że nie przesadzimy z ilością nakładanego produktu. Nie zostawia plam, ładnie się wtapia.

U mnie matuje cerę na około 5 godzin bez przypudrowania(sam podkład). Robi wrażenie.

Zapach jest bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny.

Czy podkład jest rzeczywiście wodoodporny? Myślę , że tak. Nie mogąc zdecydować się na podkład, zmalowałam całą rękę. Usuwając je wodą zauważyłam ,że Make-up HD opiera się. Inne podkłady popłynęły, a on (może nie idealnie) ale się trzymał. 


 

Pojemność:30 ml

Cena:19 zł

Moja ocena: 5/10


 

Zapraszam na http://www.soraya.pl/
Link do produktu KLIK!!!

Co o nim sądzicie?

środa, 26 marca 2014

Upominki ze spotkania blogerek w Lublinie

Emocje związane z organizacją spotkania dla wspaniałych kobietek z Lublina i okolic opadają, dlatego pokażę Wam produkty, które zostały nam przekazane do zrecenzowania.


No to od początku:






Z tymi suplementami spotkałyście się na moim blogu ;)
Pryzmin TU!
Mini Rutin TU!
C.L.A. ananas + chrom TU!


 









 




W loterii wygrałam próbki od Lagenko

Upominki otrzymałyśmy dzięki:
 

Loterię sponsorowali:

 

Jeszcze raz dziękuję firmom za chęć współpracy przy naszym wydarzeniu ;)

Zaciekawiło Was coś? Ja już zabrałam się za podkład od Eveline i krem mocznikowy Lefrosch;)

środa, 29 stycznia 2014

"Ja mam 20 lat, Ty.... " Soraya - Malinowa obsesja...

O peelingu z tej serii już Wam pisałam [tu]. Teraz przyszedł czas na malinkę pod prysznic....:) Kojarzy mi się z młodzieńczą fantazją i świeżością...dlatego ten tytuł...;*



Producent:
Żel pod prysznic MILKBERRY z ekstraktem z malin rozpieści Twoje ciało, a łazienkę zamieni w czarodziejską krainę słodyczy. Poczujesz, że Twoja skóra jest czysta, odświeżona i zakochana. Po takiej kąpieli trudno będzie wrócić do rzeczywistości.
Niespodziewana nuta liczi po chwili ustąpi miejsca wmiksowanym w słodki shake malinom, jagodom i truskawkom. Obłędnej kompozycji ciepła dodadzą wanilia i białe piżmo. Tak pachnie malinowa obsesja!

 


Moja opinia:

Opakowanie: Bajeczna butla utrzymana w klimacie pin up. Róż , słodycz, połyskujące elementy, czyli esencja kobiecości. Jeszcze to zamknięcie w kształcie diamentu- to taka kropka nad i. Według mnie jest śliczna. Przyciąga wzrok w łazience swoją oryginalnością.

 
 
 

Zapach: Malinowa obsesja... Nie mam zastrzeżeń do nazwy ;) Otwierając tubę poczułam prawdziwe maliny...w środku zimy-nieźle co? Nie wyczuwam w nim nuty chemicznego zapaszku, jakim raczą nas niekiedy producenci. Zapach nie jest zbyt słodki, mdły, ani męczący. 

Działanie: Żel ma przyjemną kremową konsystencję. Na ręce ładnie się rozpływa, nie ucieka przez palce. Dodatkowo ma ładny różowiutki kolorek.
Pieni się, ładnie rozprowadza i myje. Wydajność jest również na dobrym poziomie. Po kapieli nie narzekam na przesuszoną skórę. Nie pojawiły się podrażnienia. Nie ma się do czego przyczepić. Zapach jaki nas bombarduje w butli , pozostaje dość długo na ciele i... w łazience ;) Czysta rozkosz... chociaż wypadałoby powiedzieć"obsesja".

 


Pojemność: 300 ml

Cena: 11 zł

Moja ocena:  10/10

 

Nie pozostaje mi nic innego jak polecić Wam tą bombę zapachową. Znajdziecie ją na http://sorayapieknecialo.pl/ , a dokładniej TU!!!

Macie tą malinkę? ;)