Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn oczarowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Płyn oczarowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2015

Tonizujący płyn oczarowy o zapachu kwiatu pomarańczy do cery tłustej i mieszanej


Producent:
Składniki naturalne: hydrolat oczarowy Ecocert (30%), olejek "neroli". 
Właściwości i działanie: woda aromatyczna z liści oczaru (hydrolat Ecocert) jest znakomitym środkiem do odświeżania i oczyszczania skóry tłustej i mieszanej. Liście oczaru zawierają do 12% garbników oraz flawonoidy. Zespół tych związków uszczelnia ściany naczyń włosowatych, obkurcza je, zmniejsza zaczerwienie twarzy i objawy naczynkowe. Płyn o niezwykle świeżym zapachu łagodnie ściąga rozszerzone pory, rozjaśnia i tonizuje skórę. Orzeźwiający zapach kwiatu pomarańczy (neroli) działa orzeźwiająco i stymulująco na umysł.

INCI: Aqua, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Leaf Water, Glycerin, Panthenol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Allantoin, Cytric Acid, Phenoxyethanol(and) Ethylhexylglycerin, Parfum (linalool, limonene, geraniol, citral), C.I.19140.


Moja opinia:

Opakowanie: Płyn  został zamknięty w przezroczystej buteleczce z atomizerem, który nie zacina się i nie zapycha.  Uważam to za świetne rozwiązanie. 
Etykieta jest czytelna i miła dla oka. Znajdziemy na niej wszelkie potrzebne przed użyciem informacje.



Działanie: Właścicielki cery mieszanej nie mają lekko w cieplejszych miesiącach, ale skoro półki w drogeriach uginają się z nadmiaru kosmetyków, to czemu by nie dać im szansy i choć w niewielkim stopniu ulżyć sobie? I tak właśnie pojawił się pomysł na wprowadzenie płynu oczarowego od Fitomedu do mojej codziennej pielęgnacji. Miałam co do niego duże nadzieje.

Zapach kwiatu pomarańczy jest dość specyficzny. Spotkałam się z opinią ,że nawet duszący, jednak nie do końca rozumiem dlaczego. Jak dla mnie ma on w sobie sporo orzeźwienia.  Nie da się pomylić go z niczym innym.

Aplikacja płynu jest genialna w swojej prostocie. Wystarczy spryskać twarz produktem i odczekać kilka/kilkanaście sekund , aż się wchłonie. Można używać go nawet na makijaż bez obaw , że spłynie nam z twarzy. Robiłam tak wielokrotnie i jestem zadowolona z efektu odświeżenia jaki w ten prosty sposób otrzymałam. Szkoda tylko,że jest on krótkotrwały.
Płyn oczarowy podobno doskonale sprawdza się jako tonik. Wystarczy psiknąć kilka razy na wacik kosmetyczny i przetrzeć twarz. 

 Wykraczałam czasem poza ramy twarzy i stosowałam ten produkt jak zwykłą mgiełkę do ciała. Efekt szybki , a zapach nienachalny.

Doskonale sprawdza się również jako nawilżacz podczas aplikacji maseczek z glinką. Nikt nie lubi chyba tego uczucia ściągnięcia skóry twarzy oraz pojawiającego się niekiedy swędzenia.  Na dodatek glinki najlepiej działają jeśli są wilgotne, dlatego obficie spryskiwałam je tym płynem. Ulga po kilku sekundach.

 Jedynym minusem jaki znalazłam to fakt iż nie zauważyłam, aby moje pory ulegały obkurczeniu, a producent wspomina również o takich właściwościach płynu.

Poza tym jest on bardzo wydajny, tani i ma godny pochwał skład. Nie wywołał u mnie wizyt niechcianych 'gości'. Jestem zadowolona z jego działania.  


   
Cena: 12 zł
  
Pojemność: 200 ml

 Moja ocena: 9/10

Polecam!

Płyn znajdziecie na stronie producenta  TU!


Chętnie poznam Wasze opinie.

piątek, 29 sierpnia 2014

Dermaglin, Maseczka 'Kleopatra' z zieloną glinką kambryjską, miodem, olejkiem różanym i jedwabiem

 

Producent:
 


Moja opinia:

Opakowanie: Duża saszetka z pełnym opisem produktu. Grafika... mogłaby być lepsza. Po wycięciu zdjęcia owej Kleopatry , podobałaby mi się znacznie bardziej...


Działanie:Zielona glinka to raj dla cery tłustej i mieszanej. Dodatki w postaci miodu, olejku różanego oraz jedwabiu bardzo mnie zaciekawiły.

Konsystencja i kolor maseczki jest charakterystyczna dla glinek. Dobrze rozprowadza się na twarzy i nie spływa. Zasycha dość szybko, dlatego warto wspomóc się mgiełką do twarzy. Ja stosuję płyn oczarowy z Fitomedu. Glinka najlepiej działa na mokro. Zmywanie maseczki nie najeży do najłatwiejszych , ale to norma.

Skóra po aplikacji jest ładnie zmatowiona, odświeżona i oczyszczona. Pory są zwężone , a ilość wydzielanego sebum znormalizowana. Zastanawiałam się, jak na moją skórę wpłyną dodatkowe składniki maseczki. Szybko zauważyłam ,że tuż po po jej zmyciu, moja skóra była raczej w lepszej kondycji niż po innych glinkach. Nie odczuwałam zbytniego przesuszenia i spokojnie mogłam pominąć aplikację kremu nawilżającego.

Pojemność maseczki jest bardzo duża , dlatego nawet przy obfitych aplikacjach jedną maseczką możemy cieszyć się 2-3 razy. Warto jednak dokładnie zamykać opakowanie , bo u mnie przy pierwszym opakowaniu połowa zaschła.

Podejrzewam,że systematyczne używanie maseczki, pomaga w utrzymaniu cery w dobrym stanie. Po kuracji obejmującej kilka opakowań Kleopatry wiem,że warta jest uwagi.






Pojemność: 20 ml

Cena:5 zł

Moja ocena: 9/10


 




W poszukiwaniu Kleopatry udajcie się na stronę Dermaglin.