Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fluidy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fluidy. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 kwietnia 2015

SKIN BALANCE - FLUIDy KRYJĄCe od Pierre Rene

Moje Panie! Dzisiaj zabiorę Was w podróż po kilku odcieniach podkładu Skin Balance, który towarzyszy mi ostatnimi czasy. Gotowe?? To zaczynamy!




Na początek - informacje od producenta:
Wodoodporny podkład kryjący.
Maskuje wszelkie niedoskonałości cery.
Perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry przywracając jej blask i elastyczność.
Unikalna formuła kosmetyku dobrze się wchłania i utrzymuje do 12H.
Po aplikacji skóra staje się promienna i wygląda na młodszą.
Luksusowa formuła zawiera kompleks napinający skórę, ekstrakty roślinne i witaminę E.





Moja opinia:

Opakowanie: Szklana buteleczka z pompką to najlepsze rozwiązanie dla podkładów. Higiena to rzecz podstawowa i dzięki temu rozwiązaniu , spokojnie możemy cieszyć się produktem do ostatniej kropli. Butelka jest solidnie wykonana. Nakrywka nie otwiera się podczas podróży w kosmetyczce ,a aplikator nie zacina się.  



Warianty kolorystyczne: Pierre Rene wprowadziło na rynek 6 odcieni fluidu. Spokojnie można znaleźć coś dla siebie. Ja przedstawię Wam kolory, które zagościły w mojej kosmetyczce: 
1) Champagne z numerem 20 - bardzo jasny kolor, ale wyglądający naturalnie. Nie jest zbytnio wybielony. Idealny będzie dla bladolicych. 



2) Porcelain z numerem  21- kolor, który przypadł mi do gustu najbardziej. Ma ładne nasycenie i sporo zgaszonych żółtych pigmentów.  

 

3) Nude z numerem 23 - wersja dla kobiet o nieco ciemniejszej karnacji , lubujących się w różowawej pigmentacji.




Najczęściej korzystam z wersji Porcelain lub z miksu  Porcelain i odrobiny Champagne. Dobrze mieć dwa najbliższe odcienie. Można wtedy indywidualnie dostosowywać produkt. Tym bardziej , że zmiana pory roku już nas do tego obliguje.

Efekty: Fluid ma przyjemną konsystencję. Nie należy ani do bardzo gęstych , ani rzadkich produktów.  Dobrze rozprowadza się po twarzy przy pomocy pędzla. Zauważyłam, że najbardziej naturalny efekt można otrzymać podczas nakładania go w małych ilościach dokładnie rozcierając ku zewnętrznym krańcom twarzy. Nie zostawia smug i szybko wtapia się w skórę. 

Zaskoczył mnie bardzo dobry standard krycia Skin Balance. Odrobina podkładu wystarczy, aby pozbyć się pajączków , niedoskonałości i rozszerzonych porów. Cera staje się jednolita i  bardzo miła dla oka. Dobrze radzi sobie z niespodziankami na twarzy, dlatego zmniejszyłam spekturm  działania korektora , ponieważ ze Skin Balance jest on zwyczajnie zbyteczny. Jestem bardzo zadowolona z tego faktu. 

Kolejnym atutem podkładu jest jego trwałość. Stosuję go w duecie z matującym pudrem Compact Powder no.03 również od Pierre Rene. To połączenie zapewnia mi komfort na wiele godzin. Nie przeglądam się już panicznie w lusterku co kilka minut. Jednak po 4-5 godzinach muszę sięgnąć po bibułki matujące. Mój nos lubi sobie poświecić... taka jego uroda. Wynik jaki zapewnia mi Skin Balance jest dla mnie satysfakcjonujący.Będę kontynuowała naszą przyjaźń.
Możecie skorzystać również  z utrwalacza Make up Fixer od Pierre Rene dla mocniejszego utrwalenia makijażu.


 
dzienne światło


Zdjęcia wykonała w różnych warunkach świetlnych, aby jeszcze wyraźniej zaznaczyć różnice między nimi.
Kolejność numeryczna ( 20,21,23)

sztuczne światło
dzienne światło

Pojemność: 30 ml

Cena: 23,5 zł - bardzo niska cena w porwaniu z jakością produktu.

Dostępność: Stoiska Pierre Rene znajdziecie w wielu centrach handlowych i drogeriach. Jeśli macie problem z lokalizacją punktów PR spokojnie możecie skorzystać z wyszukiwarki KLIK! 
Pozostają jeszcze oczywiście sklepy internetowe KLIK!

Moja ocena: 9/10


Jestem pozytywnie zaskoczona. Okazuje się ,że nie trzeba wydawać ogromnych pieniędzy, aby poczuć się komfortowo. Polecam. 




Co myślicie o Skin Balance? Wpadł Wam w oko? A może towarzyszy Wam każdego dnia?

piątek, 20 czerwca 2014

Stay ideal , fluid trwale kryjący od Eveline


Producent o podkładzie:
Trwale kryjący podkład nowej generacji, perfekcyjnie kryje wszelkie niedoskonałości cery, nadając jej świeży, promienny wygląd przez cały dzień.
Zapewnia trwałość makijażu oraz intensywne nawilżenie, pozwalając cerze utrzymać nieskazitelny wygląd przez 12h.
Doskonale łączy się z kolorytem skóry, tworząc idealne wykończenie makijażu bez efektu maski.
Innowacyjna kremowa konsystencja łatwo i równomiernie rozprowadza się na twarzy.
Nie obciąża skóry.
Innowacyjna receptura bogata w zaawansowane technologicznie składniki aktywne sprawia, że podkład Ideal Stay stanowi doskonałe połączenie właściwości upiększających i pielęgnacyjnych.
Koenzym Q10, zwany eliksirem młodości, dzięki swym właściwościom antyoksydacyjnym, chroni przed działaniem wolnych rodników oraz szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Opóźnia procesy starzenia się skóry zwiększając jej jędrność.
Lecytyna intensywnie nawilża przywracając skórze elastyczność i sprężystość. Ułatwia wchłanianie składników aktywnych. Doskonale odżywia skórę pozostawiając ją gładką i jedwabiście miękką.
Karnityna jest skutecznym przeciwutleniaczem, przyspieszającym regenerację skóry.

Skład:
Aqua/Water, Propylene Glycol, Titanium Dioxide, Mineral Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Isopropyl Myristate, Cyclomethicone, PVP, Glycerin, Talc, Dimethicone, PEG-20 Methyl Glucose Sequistearate, Magnesium Aluminum Silicate, Glyceryl Stearate, Polyacrylamide, Polydecene, Laureth-7, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, DMDM, Hydantoin, Triethanolamine, Parfum, Lecithin/Carnitine/Ubiquinone, Disodium EDTA, CI 77491, CI77492, CI77499.


Moja ocena:

Opakowanie: Standardowa zakręcana tubka. Wszelkie potrzebne informacje znajdują się na opakowaniu.

  

 
 


Działanie: Kolor 17 ( naturalny wg producenta) jest dla mnie ciutkę za ciemny. Tuż po nałożeniu wygląda całkiem nieźle, jednak z czasem nieco ciemnieje. Mamy lato, dlatego nie ma z tym aż tak dużego problemu, bo słoneczko skutecznie zmienia nasze barwy, jednak zimą wybrałabym jaśniejszą wersję. 
Aplikacja idzie dość sprawnie, dzięki kremowej konsystencji produktu. Nie tworzy maski , czasem podkreśli kilka suchych skórek.
Krycie nie jest idealne , ale na dobrym poziomie - nie radzi sobie z większymi naczynkami lub niedoskonałościami. Matuje na 2-3 godzinki bez pudru. Zagruntowany wytrzymuje bez poprawek ok 5 godzin, a to całkiem dobry wynik jak dla cery mieszanej.
Używam go od ok 3 miesięcy i nigdy nie spowodował u mnie alergii , czy nawału nieproszonych gości.


 

Pojemność: 30 ml

Cena: ok 10 zł

Moja ocena: 7/10

Fluid znajdziecie na stronie producenta TU!

Znacie ten produkt? Co o nim sądzicie moje drogie Panie?