wtorek, 10 marca 2015

Sleek , Bad Girl recenzja


Producent:
Wysokiej jakości cienie do powiek Sleek Makeup Bad Girl to zestaw dla kobiet, które lubią nieco mocniejszy makijaż. W palecie znajdziesz 12 mocno napigmentowanych cieni, które po nałożeniu zachowują swoją intensywność, nie obsypują się i nie blakną. Kolory świetnie się ze sobą mieszają, możesz nakładać je na siebie i stosować pojedynczo. Bad Girl to bogactwo metalicznych odcieni. W środku wygodne lusterko i dwustronny aplikator. Kolory pozwolą Ci na stworzenie zarówno mocnego, wieczorowego makijażu, jak na lekkie, dzienne podkreślenie oka. Cienie nie zmieniają swojego koloru w zależności o karnacji, zawsze pozostają takie same. 

Nieskończenie wiele możliwości makijażu oka! Sleek Makeup Bad Girl


  • bardzo wysoka pigmentacja
  • 12 cieni
  • lusterko
  • dwustronny aplikator
  • nie obsypują się 
  • pozostają intensywne przez długi czas
  • możliwość łączenia kolorów

Sposób użycia: 

Używając dołączonego aplikatora lub pędzelka do makijażu nałóż cienie wedle uznania.


Moja opinia:


Opakowanie: Typowe dla paletek Sleeka. Czarne , solidne, ze wspaniałym dużym lusterkiem. Rzadko korzystałam ze zwierciadełek dołączonych do kosmetyków , jednak dzięki temu produktowi, diametralnie zmieniłam swoje przyzwyczajenia. Do paletki dołączony jest również aplikator do cieni, który świetnie się sprawuje. 
Na opakowaniu znajdziemy skład oraz numer paletki.
I to mi się podoba.




 Kolory:

 
 

Prezentują się tak:


w słoneczku

w świetle dziennym

W paletce znajduje się 12 barw jednak kilka z nich jest do siebie łudząco podobnych. Czerń , najciemniejszy szary oraz ciemna zieleń na powiece wyglądają praktycznie tak samo. Druga z zieleni również nie przykuwa mojego wzroku.
Perłowa biel jest bardzo ładna , ale beż mógłby dawać więcej kolorku. W słońcu wyglądałyby praktycznie tak samo. 

Moimi bezdyskusyjnymi faworytami są fiolety. Przecudna , bardzo intensywna i świetnie napigmentowana śliwka oraz zgaszony fiolecik , który ujawnia swoje piękno pod wpływem padania na niego dziennego światła. Zjawisko to bez problemu zaobserwujecie na drugim zdjęciu. Robi wrażenie.
Podobają mi się również cienie w kolorze niebieskim , które łatwo można skomponować w zgrabny makijaż. Są bardzo dobrze napigmentowane. 
Szarości są mianownikiem paletki. Można zrobić z nich bazę dla wszystkich kolorów z tej palety lub wykonać makijaż z wykorzystaniem tylko ich. 

Trwałość: Cienie Sleek'a przypadly mi do gustu , ponieważ zaskoczyły mnie swoim nasyceniem barwą. W tej kategorii prowadzą jednak matowe kolorki, one również utrzymują się na powiekach dłużej w nienaruszonym stanie. 
Podczas nakładania nieco się osypują, jednak to raczej normalne. Makijaż wykonany przy pomocy Bad Girl utrzymuje się przez cały dzień , jednak  już na finiszu potrafi się zrolować w załamaniach powiek.


Cena: 37,49 zł

Moja ocena: 8,5 /10


Paletka zauroczyła mnie swoimi kolorami. Lubię mocniej podkreślić swoje oko.  Podoba mi się ,że kolory ładnie łącza się ze sobą tworząc  spójną całość. Faworytami okazały się najintensywniejsze kolory i te z wykończeniami matowymi. Można sobie trochę ponarzekać ,ale chyba najlepszą rekomendacja paletki jest , fakt że sięgam po nią bardzo często przy wykonywaniu makijaży zarówno w wersji dziennej , jak i wieczorowej.


Paletę Bad Girl kupicie w sklepie bodyland.pl   
Zapraszam!