Embryolisse kusiło mnie od dawna. Słyszałam mnóstwo dobrych opinii o tych produktach, jednak przeglądając ceny, podobały mi się coraz mniej. Z pomocą przyszedł mi pewien mini produkt, który pozwolił sprawdzić , czy warto inwestować pieniądze w ten kremik. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi przemyśleniami.
Zapraszam.
Producent:
Idealny produkt pielęgnacyjny –
dobrze strzeżony sekret urody paryżanek, od wielu dekad uwielbiany przez
dermatologów: stanowi połączenie składników pochodzenia naturalnego o
udowodnionych właściwościach pielęgnacyjnych oraz niezbędnych
nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin. Dostarcza skórze
wszystkich niezbędnych składników odżywczych oraz wodę niezbędną dla jej
równowagi, odnawia barierę hydro-lipidową naskórka, która chroni skórę
przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi oraz przyspiesza proces odnowy
komórkowej. Nawilżona*, odżywiona i zregenerowana skóra odzyskuje
elastyczność i staje się jędrna, gładka i niezwykle miękka. Wszystkie
oznaki wysuszenia i dyskomfortu znikają, a kremowa konsystencja
pozostawia satynowe wykończenie nawet na suchej skórze.
* zewnętrzne warstwy skóry
Sposób użycia zalecany przez dermatologów i farmaceutów:
Stosować rano i/lub wieczorem na czystą,
suchą twarz. Delikatnie wmasować, aż do wchłonięcia. Może być również
stosowany do oczyszczania skóry lub demakijażu, jako maska regenerująca
po kąpieli słonecznej albo jako maska regenerująco-odżywcza oraz jako
krem po goleniu, a także jako krem dla dzieci.
Skład
Olejek zmiękczający oraz składniki
pochodzenia naturalnego: masło karité, wosk pszczeli, aloe vera i
proteiny soi. Zawiera kompleks konserwujący symdiol 68T bez parabenów.
Formuła została opracowana tak, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznej.
Moja opinia:
Opakowanie: Aluminiowa tubka , która dzięki swojej budowie nie zasysa bakterii ze środowiska zewnętrznego. Krem zabezpieczony jest przed osobami trzecimi. W pudełeczku oprócz kremu znajdziemy ulotkę z wieloma istotnymi informacjami.
Zapach: Krem ma delikatną i przyjemną dla nosa woń.
Działanie: Krem ma lekką konsystencję, która błyskawicznie się wchłania. Nie bieli , nie zostawia smug.
Po aplikacji nie zauważyłam, aby pozostał na mojej skórze tłusty, ani lepki film. Stosowałam go samodzielnie lub jako bazę pod makijaż. W obu rolach krem spisał się na medal. Nawilżał, odświeżał i wygładzał skórę.
Podczas nakładania podkładu nie zauważyłam aby się rolował.
Wydajność produktu jest na wysokim poziomie. Mini produkt o pojemności 5 ml wystarczył mi na 10 aplikacji.
Zachęca mnie również fakt, iż można stosować go jako maskę lub jako produkt do demakijażu. Nie udało mi się tego sprawdzić, bo miałam ograniczoną płaszczyznę badawczą ;)
Myślę,że krem będzie dobrą alternatywą na lato.
Cena: 75 zł
Pojemność: 75 ml
Moja ocena: na podstawie mini produktu 9/10
Zapraszam również do zapoznania się z kremem na stronie producenta TU!
Chętnie poznam Waszą opinie na temat tego kremu. A może polecicie mi inne kosmetyki Embryolisse?