Niedzielne popołudnie dopuszcza 'małe' słodkości ;)
Piec bardzo lubię , dlatego wczoraj powstała moja orzechowo-kokosowo-jabłkowa fantazja ;) Nazwa przydługa , dlatego nazwałam ją niedzielnym wytchnieniem ;) Jak się Wam podoba?
Wymaga zaangażowania, ale...Smakuje obłędnie ;)
A wy macie coś słodkiego w zanadrzu?