Kolejnym produktem , który chciałabym wam bliżej przedstawić
jest krem do ciała. Cały rok nasza skóra walczy z czynnikami atmosferycznymi.
Jak nie palące słońce , to deszcz i tak wkoło. Efekt jest natychmiastowy –
sucho, szorstko, nieprzyjemnie. Zapraszam, do lektury.
Producent: Intensywna
kuracja regenerująca dla skóry suchej, bardzo suchej i wrażliwej, wymagającej
ekstremalnego nawilżenia i odbudowy. Innowacyjna formuła bioHyaluron Plus
Complex dzięki połączeniu kwasu hialuronowego i urea maksymalnie nawilża,
wygładza i chroni naskórek przed wysuszeniem. Oliwa z oliwek wzmacnia naturalną
barierę hydrolipidową, głęboko odżywia i regeneruje skórę. Proteiny soi i
ekstrakt z jedwabiu ujędrniają i uelastyczniają naskórek. D - pantenol i
alantoina zmiękczają oraz pobudzają regenerację komórek. Witamina E zwana
`witaminą młodości`, neutralizuje wolne rodniki i opóźnia procesy starzenia się
skóry.
Moja opinia:
Opakowanie: plastikowy
słoiczek z nakrętką. Lubię takie opakowania, nic się nie marnuje. Dodatkowo zabezpieczony
jest folią, dlatego mam pewność, że nikt inny tam już nie zaglądał, a to różnie
bywa. Wystarczy , że chwilę postoi się w drogerii i popatrzy na to co robią
inni.
Efekty: Krem
doskonale się wchłania. Nie zostawia smug, nie trzeba z nim walczyć, a to
dzięki lekkiej , kremowej konsystencji. Wnika w skórę i nie zostawia tłustych
plam na ubraniach. Nic się nie klei.
Zapach typowo kobiecy. Przyjemna woń unosi się za mną po użyciu. Jest
miły dla nosa, nie drażni,nie dominuje. Wg mnie to zapach neutralny, na każdy
dzień.
Skóra po użyciu jest przyjemna w dotyku, miękka , gładka, nawilżona.
Można spokojnie nakładać go na całe ciałko. Z moja skóra radzi sobie
znakomicie. Nie cierpię mieć suchych nóg, a krem Sos bardzo mi w tym pomaga.
Reszta ciała przechodzi kurację gratisowo, bo nie należy do przesuszonej, ale na
pewno to jej nie szkodzi;) Polubiłam go bardzo.

Pojemność: 200 ml
Cena: około 11zł
Moja ocena: 10/10