Większa impreza , wesele, studniówka + bluzka , sukienka bez ramiączek/pleców = dylemat. Znacie to? Ja tak!
Bardotka, a może biustonosz z sylikonowymi ramiączkami? Co będzie wygodniejsze?
Ostatnimi czasy pojawiło się nowe rozwiązanie - ByeBra, czyli plastry podtrzymujące biust. Ciekawe? Zapraszam.
Producent -o ByeBra:
Plastry ByeBra sprawiają, że piersi - niezależnie od ich naturalnej
kondycji - wyglądają kształtnie i jędrnie. Liftery ByeBra zalecane są
szczególnie kobietom, które z racji planowanej kreacji chcą poprawić
wizualnie kształt biustu. Specjalna technologia materiału sprawia, że
skutecznie zastępują one biustonosz, dając efekt uniesionych piersi.
Naklejki ByeBra stanowią doskonały duet z sukienkami odsłaniającymi
plecy lub przylegającymi do ciała koszulkami. Świetnie prezentują się
także pod strojem kąpielowym.
Taśma ByeBra jest utworzona z trzech cienkich warstw folii. Jej
optymalna konstrukcja pozwala na natychmiastowe użycie. Wystarczy kilka
sekund, aby podnieść biust do góry lub zniwelować naturalną asymetrię
piersi. Użycie plastrów ByeBra gwarantuje rezultat zbliżony do efektu
otrzymywanego po operacji plastycznej, jednak w tym przypadku odbywa się
to bez ingerencji skalpela. ByeBra to szybki, wizualny efekt, bez
kosztownej operacji i bolesnych blizn.
Taśma ByeBra została utworzona przez renomowaną firmę 3M, będącą
liderem w swojej branży. Lifter ByeBra wykonany jest z hipoalergicznego
materiału, produkt przeszedł pozytywne testy dermatologiczne.
Testy dermatologiczne i wysoka jakość materiału odróżniają ByeBra od
tanich podróbek, które coraz częściej pojawiają się na rynku.
Porównując opinie na temat taśm podnoszących piersi, można szybko
zauważyć negatywne wypowiedzi o niemarkowych taśmach. Ujawniają one
szereg wad produkcyjnych i problemów wynikających z niskiej jakości
materiału, z jakiego są utworzone. Podróbki te powodują otarcia oraz
zaczerwienienie skóry.
Poprawnie zakładane i usuwane plastry ByeBra nie powodują tego typu
podrażnień. Dają natomiast satysfakcję z kształtnych i ładnie
podniesionych piersi.
Moja opinia: Plastry dostępne są w 3 rozmiarach A-C , D-F oraz F-H, dlatego spokojnie można je dociąć. Aplikacja jest banalnie prosta, mimo to do każdego opakowania dołączona jest instrukcja, a na stronie producenta znajdziemy pomocny filmik. Cała trudność polega tylko na przyklejeniu plastrów na jednej wysokości.Każda kobieta może sama zdecydować , jak wysoko uniesie swój biust(czyt.jak wysoko przyklei plaster).
Plasterki wyglądają niepozornie,prawda? Już po pierwszej aplikacji zauważyłam , że to o niczym nie świadczy. Piersi nie dość , że są pięknie uniesione , to ich kształt jest idealny.
Trwałość plastrów jest bez zarzutów, nic się nie odkleja, nie zawija. Spokojnie można zapomnieć o biustonoszu.
Wiem,że kobiety z większymi biustami , mogą mieć mieszane uczucia co do prawidłowego działania plastrów , dlatego muszę rozwiać ich wątpliwości raz na zawsze. Wypróbowałam obie wersje i nie widzę różnicy w ich działaniu. Nawet za mały ByeBra A-C , odpowiednio utrzymywał moje piersi.
Bye Bra nie wywołał u mnie alergii, podrażnień, ani otarć.
Sprawą dyskusyjną jest jednak cena. Za opakowanie (4 pary) w rozmiarze A-C musimy zapłacić 99 zł, za opakowanie D-F (3 pary) zapłacimy już 109 zł, a za plastry F-H (3 pary) 119 zł.To nie mało, ale w życiu kobiety znajdzie się kilka takich ważnych momentów, kiedy przynajmniej o biustonoszu chciałoby się zapomnieć...;)
Drogie Panie, a Wy co myślicie o takich plasterkach?