Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błyszczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Błyszczyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

Moc przyjemności w 7 odcieniach 3D Silk effect



Czy są tu fanki błyszczyków? 
Jeśli tak , to zapraszam do przeglądu kilku ocieni z serii 3D Silk Effect firmy Eveline


Od producenta:

Innowacyjny błyszczyk łączy moc nawilżających olejków i pigmentów rozświetlających. Za jednym pociągnięciem błyszczyka usta stają się jedwabiście gładkie i ekstremalnie nawilżone dzięki zawartym w nim aktywnym składnikom odżywczym, które stymulują syntezę kolagenu.
3D Silk Effect pielęgnuje i regeneruje usta, likwidując uczucie spierzchniętego naskórka.



Moja opinia:

Opakowanie: standardowa forma błyszczyków. 
Na każdym znajduje się skład oraz numer.


Kolory: 


254
Przecudny, intensywny, bardzo kobiecy.
 Na pierwszy rzut oka jest jednolity, jednak ma w sobie niewiele malutkich brokatowych drobinek. Wersja  bardzo udana według mnie. Łanie podkreśla usta i sprawia ,że staja się bardziej ponętne.



255
 Naturalny i delikatny.
Morelowe odcienie są bardzo uniwersalne. Nie zawsze ma się przecież ochotę i możliwości zaszaleć intensywnymi barwami.




256
Specyficzny.
Ogrom drobinek brokatowych , nie wygląda raczej naturalnie. Po tą wersję sięgną raczej zdecydowane kobiety. Jak dla mnie, po użyciu tego błyszczyka na moich ustach dzieje się zbyt wiele.

 

257
To lekko stonowany odcień czerwieni , który z pewnością sprawdzi się w wielu sytuacjach. Często po niego sięgam.



258
Kolor , który sprawia,że się uśmiecham. Jest intensywny i dziewczęcy, z pewnością wizualnie odejmuje kilka lat.



259
Zdjęcia lekko przekłamały jego prawdziwe oblicze. Na ostatniej fotografii widzicie go w pełnej okazałości.
Mój ideał!  Barwa balansuje między różem , a czerwienią. Mogę użyć go zawsze- dobrze się w nim czuję. Podoba mi się nasycenie błyszczyka drobinkami, które optycznie powiększają usta. Warto się za nim rozejrzeć.



260
Róż z wyraźnie widocznymi niebieskimi pigmentami. W przeciwieństwie do ww. kolorków , posiada złote błyszczące maleństwa. Na ustach nie jest zbytnio wyzywający wbrew pozorom, gdyż posiada bardziej wodnistą konsystencję . Przyjemny dla oka.

 
 Porównanie: kolejność rosnąca od lewej (254,255,256,257,258,259,260)




Efekty:
Błyszczyki mają przyjemną, gęstawą konsystencję, dlatego łatwo się je aplikuje. Rozprowadzają się równomiernie i jak to zwykle z nimi bywa, trochę się kleją - na szczęście w granicach rozsądku.
Plusem produktu jest jego wysoka wydajność i piękne zapachy, ale przede wszystkim trwałość sięgająca kilku godzin. Wycierają się równomiernie, więc spokojnie można wyjść w nich do ludzi... ;) Nawilżenie , zgodnie z obietnicami producenta jest na dobrym poziomie. Po dłuższym stosowaniu można zauważyć poprawę stanu ust.
Tytułowy efekt 3D występuje, choć wydaje się  to być faktem oczywistym - jak dla większości błyszczyków. Płynna forma z drobinkami to już postawa do stworzenia pokreślonych i pełniejszych ust. 

Jestem zadowolona z przygody z 3D Silk Effect.

Błyszczyki Eveline pojawiają się w moich zbiorach regularnie i to chyba najlepsza rekomendacja.

Pojemność: 7ml

Cena: ok 6 zł

Moja ocena: 9/10



W poszukiwaniu 3D Silk Effect zapraszam na stronę Eveline.





http://urodaizdrowie.pl/wp-content/uploads/2014/08/baner.jpg

Kosmetyki przetestowałam dzięki portalowi urodaizdrowie.pl 

wtorek, 24 czerwca 2014

LOVERS Ultra Shine Lipgloss - brzoskwiniowy zawrót głowy


Producent:

LOVERS Ultra Shine Lipgloss, to seria delikatnych błyszczyków o kremowej konsystencji w sześciu urzekających kolorach, które uwodzą apetycznym owocowym zapachem.
Błyszczyk nadaje intensywny połysk zapewniając efekt delikatnie zwilżonych ust. Dodatkowa zawartość maleńkich błyszczących drobinek, fantastycznie odbija światło powiększając optycznie usta.
Formuła wzbogacona o olejek arganowy doskonale dba
o delikatną skórę ust. Doskonale je pielęgnuje sprawiając, że stają się niesamowicie wygładzone i jedwabiście miękkie.
Błyszczyk ma wygodny aplikator w postaci długiej, płaskiej pałeczki, dzięki czemu produkt precyzyjnie nakłada się na usta.
- Rozświetla nadając ustom soczysty blask
- Urzeka delikatnymi kolorami
- Kremowa konsystencja zapobiega wysychaniu ust
- Intensywnie regeneruje i wygładza
- Głęboko nawilża i odżywia
- Chroni przed działaniem wolnych rodników

Moja opinia:

Opakowanie:  standardowa forma błyszczyku + klasyczne połączenie czerni , złota i szkła daje przyciągający oko efekt.




Efekt:  Mój błyszczyk ma kolorek brzoskwiniowy (613) i taki sam świeży, słodziutki , pozbawiony chemii zapach.

Produkt aplikuje się szybciutko. Nie trzeba się specjalnie gimnastykować, ani szukać lusterka. Nie uwydatnia suchych skórek , a wręcz je maskuje. Rozprowadza się równomiernie. Nie zbiera się w zagłębieniach ,ani kącikach ust. Brokatowe drobinki,  powiększają optycznie usta. Na szczęście nie jest ich przesadnie dużo.
Błyszczyk, jak błyszczyk - klei się, ale za to świetnie nawilża na długo.Trwałość produktu jest zadowalająca i adekwatna do ceny. 

Mnie najbardziej urzekł efekt naturalnie wyglądających i zadbanych ust.  Myślę,że warto zerknąć na ofertę kolorystyczna i wypróbować. 

 
 
Pojemność: 7,5 ml

Cena: ok 14 zł

Moja ocena: 9/10
 

 Błyszczyk najdziecie na stronie Eveline  TU!

Znacie?