Producent przybliża , czyli co i jak :
Cosmabell® Foot Peel to innowacyjny preparat, który pozwala na intensywną i bardzo wygodną pielęgnacje stóp.
Specjalne skarpetki nasączone kompleksem kwasów owocowych rozluźniają połączenia między martwymi komórkami naskórka, dzięki czemu usuwają szorstką skórę pięt, a także odciski i modzele. Foot Peel działa na całą powierzchnię stóp, co dodatkowo pozwala usunąć przebarwienia, drobne blizny i skutecznie walczy z objawami starzenia się skóry.
Intensywnykompleks kwasów AHA + BHA zapewnia kompletną regenerację i odnowę skóry – redukuje problem suchości i łuszczenia się, reguluje gospodarkę wodno – lipidową, a także działa antybakteryjnie i ogranicza problem nadpotliwości
Regularna eksfoliacja wzmacnia naskórek, ograniczając ryzyko wrastania paznokci i i uszkodzeń skóry związanych z noszeniem niewygodnego obuwia.
Po około 7 dniach uzyskasz ostateczny efekt w postaci jedwabiście gładkiej, odżywionej i intensywnie nawilżonej skóry stóp!
Moje spostrzeżenia:
Otwierając opakowanie kartonowe , znalazłam kolejną paczuszkę, która była szczelnie zamknięta. Na niej instrukcja , tak więc nic prostszego.
Otworzyłam i ujrzałam dwie foliowe "skarpety", przypominające grube woreczki foliowe , a w nich przezroczysty żel. W zestawie znajdowały się kawałki samoprzylepnej taśmy, aby dopasować całość bezpośrednio na nodze.
Rozmiar skarpetek jest jeden , ale wystarczająco duży , aby stópki się tam zmieściły. Założenie nie jest problemowe, ale pierwsze momenty mogą nieco śmieszyć, bo żel jest zimny i mokry. Ja miałam wrażenie ,że mam na sobie przemoczone kalosze.
Uważać trzeba na ten żel w środku, bo ja oczywiście musiałam go powąchać. Zapach bez dyskusji jest okropny, jakby spirytusowy i drażniący. Moje oko piekło kilka godzin.
Najważniejsze jednak są efekty.
W pierwszych trzech dniach nie zaważyłam zmian. Nic się nie działo , kompletnie. Czwartego dnia jednak skóra z całych stóp zaczęła schodzić mi płatami. Wszystkie miejsca, które miały styczność z żelem dosłownie lnialy. Na początku schodziła skóra w miejscach, gdzie jest ona najcieńsza, a w kolejnych dniach zmiany postępowały w trudniejsze miejsca. Po całkowitym procesie skóra na stopach była bardzo delikatna , miła w dotyku, ale również bardzo wrażliwa na ciepło , zimno, dotyk.
Po 7 dniach pozostało kilka miejsc na moich piętach, gdzie Food Peel nie poradził sobie.Były to głębokie pęknięcia. Mimo odczekania zalecanego czasu pozostały w praktycznie nienaruszonym stanie.
Uważam ,że Food Peel to produkt godny uwagi, bo moje stopy dawno nie wyglądały tak jak na dzień dzisiejszy. Pozbyłam się miejscami zgrubiałej i suchej skóry i większości pęknięć na piętach, a z doświadczenia wiem,że używanie pumeksu czasem pogarsza stan. Nie mogę polecić go na jednorazową kurację jednak osobom , których pęknięcia na stopach są w bardzo zaawansowanym stanie lub tak jak u mnie są one głębokie. Może on stac się dla nich podwaliną dobrej drogi walki z problemem suchych i popękanych pięt. Nie wykluczam,że regularne stosowanie Food Peel mogłoby uporać się z wszystkimi problemami.
Moja ocena:7/10
Zapraszam Was na stronę producenta , tam dowiecie się szczegółów na temat Food Peel. Można również zakupić produkt wchodząc w jedną z zakładek.
http://cosmabell.pl/