Dzięki akcji na www.polskieblogikosmetyczne.pl
mogę przekazać wam moje spostrzeżenia na temat ciepłego wosku w żelu firmy veet. To nowość , która ma na celu zapewnienie jakości tak skutecznej jak zabiegi w salonie kosmetycznym.
Producent mówi o produkcie:
" Woski w Żelu Veet mają piękny zapach, a ich przyjemna żelowa
konsystencja jest delikatna dla skóry i łatwa do spłukania. Wystarczy
podgrzać wosk w kuchence mikrofalowej lub ciepłej wodzie, nałożyć na
skórę cienką warstwę i ją zerwać. Polecamy obejrzeć nasz krótki filmik
instruktażowy.
Ciepłe Woski w Żelu dostępne są dla trzech rodzajów
skóry – suchej wzbogaconej Aloesem, wrażliwej z Olejkiem Migdałowym oraz
normalnej o przyjemnym zapachu Kwiatów Lotosu – wybierz swój wariant"
Zestaw który otrzymałam to:
-wosk do skóry wrażliwej z Olejkiem Migdałowym
-wosk do skory normalnej o przyjemnym zapachu Kwiatów Lotosu
Do każdego wosku dołączona jest:
-szpatułka z wskaźnikiem ciepła
-ulotka
-paski wielokrotnego użytku
Moje spostrzeżenia:
Opakowanie:duże 250 ml w formie słoiczka. Otwierając przykrywkę,znajdujemy szpatułkę z wskaźnikiem ciepła, instrukcje użycia wosku oraz paski wielokrotnego użytku. Po odkręceniu przykrywki, znajduje się zamknięty folią aluminiową słoiczek. Opakowanie jest bardzo praktyczne. Każdy jego element jest przemyślany. Szpatułkę i paski możemy wykorzystać wielokrotnie i nie musimy się obawiać, że zgubimy je-mają swoje stałe miejsce.
Zapach:zależny od wariantu, w moim przypadku jest to kwiat lotosu,gdyż moja nie boi się podrażnień. Zakochałam się w tym zapachu.
Konsystencja:żel,który w stanie surowym jest bardzo gęsty.Po podgrzaniu nadal pozostaje mocno skondensowany ,
ale nieco mniej niż wcześniej.Żel bez trudu można zamieszać.
Odczucia: wosk podgrzałam w wodzie (należy uważać ,żeby do słoiczka nie dostały się kropelki wody). Uzyskana temperatura była odpowiednia. Wosk był ciepły, nie gorący,jak podejrzewałam.To było miłe zaskoczenie. Wosk nakładałam szpatułką dołączoną do opakowania.Spokojnie można regulować ilość produktu, ale jak okazało się tylko cienka warstwa-prawie niewidoczna-zapewnia dokładne usuwanie włosków. Skusiłam się i postąpiłam niezgodnie z instrukcją, nałożyłam grubszą warstwę wosku i okazało się, że tak wosk nie działa. Cała nałożona warstwa przykleiła się do paska. Nie usunęłam w ten sposób żadnych włosków.Wg mnie to bardzo dobra wiadomość, bo dzięki temu wosk starcza na dłużej, skoro cienka warstwa zapewnia dokładne wyrywanie.
Proces wyrywania nie jest taki straszny jak wiele kobiet uważa. Dla mnie to był szok, kiedy pociągając za pasek nie poczułam prawie nic.Porównując wosk z depilatorem, jestem mile zaskoczona.Ważne jest ,aby naciągnąć skórę poniżej ,nim zerwie się pasek. To naprawę ułatwia czynność.
Nie trzeba być kosmetyczką,aby nałożyć wosk, to bardzo łatwe. Wystarczy przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania i postępować zgonie z nią.
Moment, w którym spojrzałam na skórę po oderwaniu paska, był najprzyjemniejszy.Nie było już włosów. Skóra gładka i delikatna.
Ciekawą i praktyczną rzeczą są paski wielokrotnego użytku. Nie sadziłam,że można ich używać przy kilku depilacjach. Ich czyszczenie też nie jest problemowe. Ja zostawiłam je w misce z ciepłą wodą na 10 minut,kiedy zajrzałam do nich ponownie były już czyste. Wysuszyłam i są jak nowe.
Na depilacje nóg i bikini zużyłam pół słoiczka wosku.
Koszt :20-30 zł
Następnego dnia:lekkie zaczerwienienie, brak swądu
2 dni po depilacji:zaczerwienienie zniknęło
21 dni po depilacji:pojawiają się pierwsze wloski
Wg mnie to produkt godny polecenia.
Moja ocena 10/10
Konsystencja:żel,który w stanie surowym jest bardzo gęsty.Po podgrzaniu nadal pozostaje mocno skondensowany ,
ale nieco mniej niż wcześniej.Żel bez trudu można zamieszać.
Odczucia: wosk podgrzałam w wodzie (należy uważać ,żeby do słoiczka nie dostały się kropelki wody). Uzyskana temperatura była odpowiednia. Wosk był ciepły, nie gorący,jak podejrzewałam.To było miłe zaskoczenie. Wosk nakładałam szpatułką dołączoną do opakowania.Spokojnie można regulować ilość produktu, ale jak okazało się tylko cienka warstwa-prawie niewidoczna-zapewnia dokładne usuwanie włosków. Skusiłam się i postąpiłam niezgodnie z instrukcją, nałożyłam grubszą warstwę wosku i okazało się, że tak wosk nie działa. Cała nałożona warstwa przykleiła się do paska. Nie usunęłam w ten sposób żadnych włosków.Wg mnie to bardzo dobra wiadomość, bo dzięki temu wosk starcza na dłużej, skoro cienka warstwa zapewnia dokładne wyrywanie.
Proces wyrywania nie jest taki straszny jak wiele kobiet uważa. Dla mnie to był szok, kiedy pociągając za pasek nie poczułam prawie nic.Porównując wosk z depilatorem, jestem mile zaskoczona.Ważne jest ,aby naciągnąć skórę poniżej ,nim zerwie się pasek. To naprawę ułatwia czynność.
Nie trzeba być kosmetyczką,aby nałożyć wosk, to bardzo łatwe. Wystarczy przeczytać ulotkę dołączoną do opakowania i postępować zgonie z nią.
Moment, w którym spojrzałam na skórę po oderwaniu paska, był najprzyjemniejszy.Nie było już włosów. Skóra gładka i delikatna.
Ciekawą i praktyczną rzeczą są paski wielokrotnego użytku. Nie sadziłam,że można ich używać przy kilku depilacjach. Ich czyszczenie też nie jest problemowe. Ja zostawiłam je w misce z ciepłą wodą na 10 minut,kiedy zajrzałam do nich ponownie były już czyste. Wysuszyłam i są jak nowe.
Na depilacje nóg i bikini zużyłam pół słoiczka wosku.
Koszt :20-30 zł
Następnego dnia:lekkie zaczerwienienie, brak swądu
2 dni po depilacji:zaczerwienienie zniknęło
21 dni po depilacji:pojawiają się pierwsze wloski
Wg mnie to produkt godny polecenia.
Moja ocena 10/10

